Powoli emocje które wzbudzały kobiety w moich obrazach, przyjęły formę w której mogły być tematem. Oparte na figurach niekoniecznie geometrycznych, często wynikające z szerokiego gestu obrazach przedstawiają te same emocje które towarzyszyły poprzedniemu cyklowi obrazów.
Obrazy poszerzają się o trzeci wymiar i powstają przestrzenne, trójwymiarowe faktury. Przestrzeń podbijana światłocieniem wzmaga emocje, stają się bardziej „namacalne” i grają pierwsze i solowe skrzypce. Kompozycje na pierwszy rzut oka wabią fakturą i zapraszają wrażliwe dusze do tańca.
Metafory sugerujące porządek wewnętrznej i duchowej ewolucji. Formy się dopełniają lub ze sobą rywalizują, walczą o wpływy.
Dominują cienkie strumienie farby, łączenie różnych technik. Obrazy powstają często na podłodze tak by przytrzymać farbę na obrazie, żeby nie spłynęła. Obrazy posiadają przeźroczyste smugi lśniące w sztucznym świetle.
Tonacje obrazów czasami są jaskrawe, tam gdzie potrzeba uwydatnić światło a czasami przygasa i ciemnieje. Plamy barwne są płaskie ale kładzione raz bardzo kontrolowanie a raz z olbrzymią swobodą a czasami drobniutkimi dotknięciami pędzla aby wprawić w drżenie jak unoszące się nad powierzchnią ziemi gorące powietrze.