Księżyc, mój satelita , krąży codziennie, Czasami się nie widujemy przeszkadzają nam chmury albo mi coś wypadnie. Widujemy się nocą , wtedy nie widać jak zmarszczki mi się pokrywają moją twarz i kurczę się od ciężaru dnia, On zawsze promienisty, z jasną twarzą patrzącą w przyszłość, czasami pyzaty czasami chudy jak przecinek ale zawsze dominujący wśród gwiazd swą jasnością .
The moon, my satellite, goes around every day, Sometimes we don't see each other, clouds disturb us or something comes up. We see each other at night, then you can't see how the wrinkles cover my face and I shrink from the weight of the day, He is always radiant, with a bright face looking into the future, sometimes chubby sometimes thin as a comma but always dominating among the stars with its brightness.