"W pracowni wszystko znika. Nie ma się ani nazwiska, ani rodziny, nie jest się córką swojej matki; jest się samą sobą, indywidualnością i ma się przed sobą tylko sztukę – nic więcej. Ma się uczucie zadowolenia, wolności, dumy! Nareszcie jestem taka, jaką chciałam być od dawna" Tak napisała wspaniala Anna Bilińska- Bohdanowicz a ja się pod tym podpisuje.